Mainstreamowe media i pozarządowe ośrodki opiniotwórcze w drugiej dekadzie XXI wieku uzyskały ogromny wpływ na kształtowanie opinii i poczynania katolickich hierarchów. Wielu publicystów konserwatywnych mówi wręcz o ideowym zastraszeniu duchownych, których oskarża się o zachowania sprzeczne z polityczną poprawnością bądź propagowanie tzw. mowy nienawiści. Biskup Thomas Daly z USA stał się niedawno przykładem postaci propagującej odważny sprzeciw wobec tym trendom.

Sprawa dotyczy postępowania wobec powszechnie znanych polityków amerykańskich, którzy udzielają politycznego poparcia oraz głosują za projektami legalizującymi aborcję. Opisał ją portal PCh24.pl. Na początku 2019 roku prace ustawodawcze nad pełną legalizacją tego zbrodniczego procederu podjęły stany Nowy Jork oraz Wirginia. Wielu polityków z obu głównych partii nie widziało niczego niestosownego w uczestniczeniu w tych pracach i jednocześnie przyjmowaniu sakramentu Komunii świętej.

Przystępowanie do Komunii św. przez osoby, co do których oczywistym faktem i powszechną wiedzą jest to, że pozostają w stanie grzechu ciężkiego (śmiertelnego – jeśli dotyczy pomocnictwa lub uczestnictwa w morderstwie), stanowi w świetle oficjalnego nauczania Kościoła zepsucie i zgorszenie moralne. Zachowanie takie obniża morale całej wspólnoty wiernych i nadwyręża autorytet władz kościelnych. Zauważył to bp Thomas Daly, który do mieszkańców swojej diecezji wystosował list.

Amerykański hierarcha zauważa w nim, iż w diecezji Spokane politycy, którzy z uporem trwają w ich publicznym wsparciu dla zabijania nienarodzonych dzieci, nie powinni przyjmować sakramentu Komunii bez uprzedniego skorzystania z sakramentu pokuty. Chodzi bowiem o pojednanie się z Chrystusem i Jego Kościołem poprzez odwołanie swego poparcia, przyznanie się do winy i zadośćuczynienie za popełnione grzechy. Tylko zmiana postępowania i przewartościowanie swojego światopoglądu może  pozwolić politykom katolickim na pozostawania w stanie łaski uświęcającej.

Zachowanie bpa Daly’ego znajduje naturalne prawne uzasadnienie w dokumentach Kościoła. Jak bowiem głosi kanon 515. Kodeksu Prawa Kanonicznego, z Komunii świętej wyłączone są osoby ekskomunikowane lub podlegające interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, a także osoby z uporem jawnie trwające w ciężkim grzechu.

Trudno szacować, ilu lewicowych dziennikarzy i komentatorów wpadnie w furię po takiej odważnej decyzji katolickiego hierarchy. List ten nie pozostawia wątpliwości, że bp Daly swoją posługę traktuje bardzo serio. Czy także on zostanie nazwany nienawistnikiem lub propagatorem przemocy?

Inne ciekawe informacje znajdziesz na:

http://prawda-lgbt.blogspot.com/