Świat, który proponuje programowo stworzyć nowa partia „Wiosna” nie istnieje i nie może zaistnieć w ramach obowiązującej w Polsce konstytucji. To wizja neokomunistycznego nieładu politycznego i społecznego, w którym konieczny byłby masowy terror i bezprawna przemoc.

Robert Biedroń ogłosił podczas warszawskiej konwencji na początku lutego 2019 roku program dla nowego ugrupowania, założonego pod nazwą „Wiosna”. Jak zauważa portal PCh24.pl, prawnicy z pozarządowej fundacji Ordo Iuris przejrzeli ów program na wylot i nie pozostawili cienia wątpliwości: postulaty skrajnej lewicy spod znaku homoaktywisty są niemożliwe do zrealizowania w ramach obowiązującej w Polsce konstytucji.

Przypomnijmy, iż zmiana Konstytucji RP to zadanie politycznie karkołomne. Wymaga bowiem uzyskania dla stosownego projektu ustawy o zmianie konstytucji większości 2/3 liczby głosów w Sejmie oraz bezwzględnej większości w Senacie. Aby w ogóle było możliwe złożenie samego projektu, uczynić to może tylko grupa złożona z co najmniej 1/5 liczby posłów lub Prezydent RP lub też Senat jako cała izba. Ponadto, w sprawie zmiany kluczowych artykułów ustawy zasadniczej przeszkodą może być także dodatkowe referendum zatwierdzające.

02018_0993_Robert_Biedroń_in_2018

To, na co zwrócili uwagę prawnicy Ordo Iuris, to m.in. postulat wprowadzenia aborcji na życzenie. Konstytucyjna ochrona życia nie pozwala bowiem na zależnienie tej ochrony od stanu zdrowia, wieku dziecka, czy też innych cech jak choćby fakt narodzin. Dlatego każdorazowe zabicie poczętego dziecka na podstawie oświadczenia woli matki musiałoby być rażącym naruszeniem konstytucji. Eksperci przypomnieli także, iż polski Trybunał Konstytucyjny już w 1997 r. zaznaczył, że w demokratycznym państwie prawnym niedopuszczalna jest aborcja dziecka w pierwszych tygodniach okresu prenatalnego.

Mało tego, w programie Biedronia są też inne ostentacyjnie niekonstytucyjne propozycje. Jedną z nich jest likwidacja tzw. klauzuli sumienia, która pozwala lekarzowi lub pielęgniarce odmówić udziału w przeprowadzeniu aborcji, jak również pozwala pracownikom aptek na uchylenie się od sprzedaży niezgodnych z katolicką etyką środków. To klauzula typowo wolnościowa, a więc realizująca swobodę zawierania umów, która wymagana jest w wolnorynkowej wymianie usług i towarów. Jednakże to ostatnie, podobnie jak samo nauczanie Kościoła, wydaje się być obce i wręcz wrogie środowisku Roberta Biedronia.